Formularz wyszukiwania

Miasto Stoleczne Warszawa

Dziesiatki miejsc na poranne spacery

130 rocznica urodzin Zofii Nałkowskiej

  • Powiększ
  • Zwykły
  • Pomniejsz
Bookmark and Share
opublikowany: poniedziałek, 10 listopada, 2014 - 12:48
zaktualizowany: poniedziałek, 10 listopada, 2014 - 12:55
Zofia Nałkowska - pisarka, publicystka, autorka dramatów, pamiętników. Urodziła się 10 listopada 1884 roku w Warszawie, zmarła 17 grudnia 1954, również w Warszawie.

Znakomicie sportretował Nałkowską Gombrowicz, który jako młody autor przyjaźnił się z nią i bywał w jej salonie. We "Wspomnieniach polskich" pisał:

"Czy opowiadałem już o wizytach u Zofii Nałkowskiej? Jej dom był jednym z ośrodków życia literackiego Warszawy. Zaraz po wydaniu pierwszej książki zostałem wprowadzony do owego salonu, którego naczelną ozdobę stanowiła palma w doniczce ogromnych rozmiarów, hodowana z matczyną pieczołowitością przez panią Zofię, wielbiącą dziwne kształty natury.

Na kanapie zasiadała pani Zofia, jedyny żeński członek Akademii Literatury, i kierowała rozmową niczym dystyngowane matrony z przedwojennych czasów - przypominało mi to 'fajfy' u mojej matki, tudzież przyjęcia u kanoniczek. Ale nie ulegało kwestii, że inteligencja i kultura tej wybitnej kobiety odbija się na poziomie rozmowy i zwycięsko daje sobie radę z nader różnorodnymi elementami, które w tych pogadankach brały udział. Nieraz podziwiałem zręczność, z jaką ta dama umiała wykrzesać iskrę nawet z notorycznych dzikusów, odludków, jąkałów i milczków. Jej talent towarzyski załamywał się jedynie wobec Witkiewicza - gdy pojawiał się ten olbrzym ze swoją miną chytrego schizofrenika, pani Zofia rzucała swoim zaufanym rozpaczliwe spojrzenia - od tej chwili bowiem diabli brali konwersację, a głos zabierał Witkacy. (...)

Skala jej stosunków była bardzo rozległa. Obejmowała świat polityczny, a przede wszystkim piłsudczyków, z którymi była blisko, albowiem z samym Marszałkiem łączyła ją dość zażyła znajomość - i nawet Piłsudski kilka dni u niej mieszkał, bodaj w dobie zamachu stanu. (...) Poza piłsudczykami, sferami rządowymi i politycznymi - oczywiście literatura i sztuka. Karol Szymanowski, na przykład (...), ale przede wszystkim kobiety, z którymi stosunki Nałkowskiej były dość skomplikowane i, powiedziałbym, perwersyjne: bo ich zanadto w sercu nie nosiła, przekładając towarzystwo męskie, a z drugiej strony solidarność kobieca jednak w niej grała i zmuszała do 'roztaczania opiekuńczych skrzydeł', jak to złośliwie kwalifikował Breza.

Najcięższą jednak właściwością salonu pani Zofii były dziwne postacie, najczęściej szare i okropnie niepozorne, ni z pierza ni z mięsa, czasem wręcz z nieprawdziwego zdarzenia, które nie wiadomo skąd się tam wylęgały. Niejednego z nich, przypuszczam, zawdzięczała wykwintna gospodyni Bogusławowi Kuczyńskiemu, młodemu człowiekowi, może dwudziestopięcioletniemu wówczas, z którym łączyła ją przyjaźń. Kuczyński był początkującym autorem i wydał książkę pod tytułem 'Kobiety na drodze', tak oszczędną i surową w wyrazie, że nie mogła liczyć na większą poczytność. Ale takie właśnie utwory, dziwne, marginesowe, wyłamujące się z normy najbardziej interesowały żywą umysłowość Nałkowskiej - chyba też interesował ją sam Kuczyński, przystojny chłopak, choć niezmiernie małomówny, którego ktoś ochrzcił przezwiskiem 'jakby go zatkało' (...).

Ten to zatkany Bogusław (...) ściągał do pani Zofii rozmaitych pomyleńców, jakby na wszelki wypadek, że to a nuż coś z tego będzie. A Nałkowska w tym właśnie najbardziej się lubowała - w wywąchiwaniu talentu, w wyszukiwaniu wartości, choćby takich co to nie dojrzysz bez lupy. Przynoszono jej skrypt nikomu nieznanego poety, a po trzech dniach już dyskutowano o nim na herbatce. I nieraz ten jej zmysł nowości przynosił owoce: ona odkryła Schulza, utorowała drogę Rudnickiemu, Brezie, poparła Piętaka, mnie też nie odmówiła pomocy i rady - nic dziwnego, że młodzież garnęła się do niej. Ona też garnęła się do młodzieży, będąc przy swoich latach zdumiewająco żywotna, wzbudzając zazdrość innych kobiet, które mówiły z przekąsem: - literatura konserwuje..."  Więcej http://culture.pl/pl/tworca/zofia-nalkowska

 

Źródło informacji: 
Instytut Adama Mickiewicza|
Data wydarzenia: 
Od poniedziałek, 10 Listopad, 2014 - 12:45 do niedziela, 16 Listopad, 2014 - 12:45